6 sty 2016

INSPIRACJE STUDNIÓWKOWE | ZALANDO, MOSQUITO, H&M...

Witajcie :) 
Okres stycznia i lutego to okres waszych studniówek.
Przychodzę dzisiaj do was z moimi własnymi propozycjami oraz inspiracjami, ponieważ wiem, że wiele z was tego "potrzebuje".

Sukienki, włosy, torebki, buty, makijaże STUDNIÓWKOWE 
to najczęściej wyszukiwane hasła w tym okresie.
Ja również się skusiłam i aby powspominać własną studniówkę 
wyszukałam dla was sporo inspiracji.
Zaczęłam od sklepów, w których możemy znaleźć fajne sukienki. 
Ceny i kroje są różne, każda powinna znaleźć coś dla siebie :) 












Jeżeli chodzi o buty to proponuję wam zajrzeć na DeeZee.pl
Super buty w niskich cenach! 



Jeżeli chodzi o mnie i o moje zdanie na temat fryzur studniówkowych, to mogę wam powiedzieć jedno, wydanie pieniędzy na fryzjerkę to kiepski pomysł.
Potem i tak wszyscy kończą z głową pod kranem pół godziny przed imprezą, tak przynajmniej słyszę od prawie każdej mojej koleżanki.
Sama nigdy się na to nie zdecydowałam i nie żałuję. Wam radzę to samo.
Prawie każda dziewczyna ma w domu lokówkę/prostownicę,
 co za problem pokręcić sobie włosy bądź je wyprostować? 
Mogę wam obiecać jedno. Nie będziecie żałować.
A jak chcecie zaszaleć to możecie poprosić mamę/ciocię/siostrę/sąsiadkę/koleżankę/kogo chcecie aby wam zrobił ładnego koka albo dobierane warkocze, to jest urocze!
Nie dość, że będziecie wyglądać ładnie to jeszcze zaoszczędzicie pieniążki :)

***
Co do makijażu, zrobiłam mały collage inspiracji, po więcej zapraszam was na
zszywka.pl




Jeżeli post wam się spodobał to śmiało go udostępniajcie tak aby mogli zobaczyć go wszyscy.
Mam nadzieję, że trochę pomogłam...albo chociaż nacieszyliście oko ;) 

Napiszcie w komentarzach czy jesteście przed studniówką czy po,
a i koniecznie dajcie znać, która sukienka wam się najbardziej podoba!


INSTAGRAM: jonnayblog

SNAPCHAT: viki_silence

























3 sty 2016

NOWY ROK, NOWA JA | NEW YEAR, NEW ME

Witajcie w Nowym Roku :) 
Ostatnio na blogu nic się nie działo, opuściłam parę wpisów oraz straciłam zapał do pracy. Ale od wczoraj, odkąd założyłam fanpage na Facebooku KLIK mam więcej siły i motywacji do dalszej pracy :) 
Zachęcam do obserwowania mojego fanpage'a oraz do obserwowania mojego bloga, ponieważ już niedługo pojawi się fajny konkurs :D 

Wracając do tematu postu. Nowy rok, nowa ja. 
To zdanie słyszymy od zarania dziejów, ale tak szczerze, komuś udało się zrealizować wszystkie swoje postanowienia noworoczne? Bo mi nie :D Jeśli wam się udało, to śmiało pochwalcie się w komentarzach, chętnie poczytam :)

Ja w tym roku nie zrobiłam żadnej listy z noworocznymi postanowieniami aczkolwiek mam w planach parę zmian oraz parę fajnych pomysłów i mam nadzieję, że uda mi się wszystkiego dokonać w tym roku- 2016.
Chciałabym aby ten rok był po prostu lepszy i ciekawszy od poprzedniego. Abym nabrała jeszcze więcej doświadczeń, przeżyła więcej przygód oraz żebym wreszcie zaczęła spełniać swoje plany i marzenia, bo tylko to może dać nam szczęście. Tylko my możemy dać sobie szczęście.
Właśnie tego sobie i wam życzę w 2016r. <3

Jeżeli chodzi o bloga. To tu też nastąpi wiele zmian. I to już niedługo :)
Jak sami widzicie już zmienił się nagłówek <3 Dajcie znać czy wam się podoba!
Ale to nie koniec zmian, śledźcie mojego fanpage'a aby być na bieżąco.
 O wszystkim będę was informować.
Zmiany powinny się zakończyć do 10 stycznia. :3

Trochę się rozpisałam...więc teraz czas na zdjęcia.
Fotki były zrobione pod kątem właśnie tego bloga przez wspaniałą Kingę 












11 gru 2015

AVON LIPSTICK | ASIA TESTUJE

Hej, hej :)
Jak widać po tytule, dzisiaj przychodzę do was z bardzo ciekawym postem 
W pierwszym odcinku tego "sezonu" Asia- czyli ja, będzie testować szminki,
a to nie są byle jakie szminki :D

Parę tygodni temu zamówiłam sobie 4 próbki z AVONu
Szminki wg nazwy mają powiększać usta -efekt 3D.
Jest to dosyć popularny model, dlatego też się nim zainteresowałam.
Tak jak już wyżej wspomniałam, wybrałam 4 kolory z 15 dostępnych.
Revenge | Heat Wave | Hot Pants | Stolen Kisses 

a tak o to prezentują się wszystkie 4 próbki: 



Producent zapewnia nam pełne, gładkie i jędrne usta, a jak jest naprawdę? 
Sami zobaczycie :D 

HOT PANTS

 

Największą zaletą tej szminki jest długotrwałość, ponieważ trzyma się 6-7h.
Dobrze rozprowadza się na ustach, nie zostaje na zębach, posiada wykończenie kremowe,
delikatnie nawilża, aczkolwiek kolor wżera się w usta tak jak przy matowej szmince.
Dla mnie równie ważną zaletą jest to, że nie podkreśla skórek (osoby, które mają problemy z suchymi wargami, będą wiedzieć o co mi chodzi :D)
Jedyną zauważalną przeze mnie wadą jest to, że po jakiś 4h delikatnie roluje się i zbiera w kącikach.
Ściera się równomiernie oraz nie pozostawia widocznych kontur.
Nie podkreśla żółtych zębów co jest mega ważne przy doborze tak intensywnego koloru :)
ton: CIEPŁY
ocena: 4/5

HEAT WAVE


Jest to jedna z dwóch szminek, która okazała się totalnym bublem. Niby wszystkie szminki powinny zachowywać się tak samo, to każda zachowuje się inaczej....
Jestem bardzo rozczarowana , ponieważ sam kolor w sobie jest cudowny.
Największą wadą tego produktu jest to, że bardzo podkreśla suche skórki. Trwałość też nie powala, ponieważ na moich ustach kolor był obecny tylko przez 4h, a przy okazji ściera się bardzo brzydko, zostawiając "chamski" kontur. JESTEM na NIE.
Samo rozprowadzanie produktu też nie jest przyjemne, ponieważ pomadka jest zbyt miękka.
Jedyną zaletą jest kolor oraz kremowe wykończenie, co daje - nawilżenie :)
ton: CIEPŁY
ocena: 2/5

REVENGE


Drugi i ostatni bubel tego testu. Piękny, typowo jesienny kolor burgundu w praktyce 
okazuje się totalną pomyłką. 
Przede wszystkim bardzo podkreśla skórki, jest półprzezroczysty oraz niestety optycznie zmniejsza usta. Szybko się ściera (po ok.2h) nie wżera się w usta, a dodatkowo podkreśla żółte zęby
- co nie jest fajne :<
Zaletą tej szminki jest równomierne schodzenie z ust, bez kontur i bez rolowania się w kącikach.
Ale czy ta jedna zaleta przekonuje was do zakupu tego koloru?! 
W tym przypadku żadne z zapewnień producenta nie zostało zrealizowane.
ton: ZIMNY
ocena: 1/5

STOLEN KISSES



Ostatnia szminka jest moim zdecydowanym ulubieńcem. 
W ciągu 9h tylko raz musiałam poprawiać usta, w sumie nawet nie schodzi tylko blednie bez brzydkich kontur i bez rolowania się w kącikach. Nie podkreśla żółtych zębów- jej kolor jest bardzo zbliżony do mojego koloru warg, co też jest ogromnym plusem.
Najważniejszą zaletą jest to, że nie podkreśla skórek oraz....bardzo powiększa usta!
Jej wykończenie jest kremowe, sama w sobie nawilża nasze wargi oraz delikatnie się wtapia.
ton: CIEPŁY
ocena: 5/5





WNIOSEK:

Jak widać szminki mimo iż są z tej samej serii, zachowują się całkowicie inaczej. Nie zrobiłam tego testu po to aby was zniechęcać albo wręcz odwrotnie, zachęcać do zakupu. Ten test zrobiłam po to aby pokazać wam, że przy kupnie czy to szminki czy błyszczyka trzeba być bardzo ostrożnym, 
ponieważ szminka, szmince nie równa :)

***

Jeżeli post wam się podobał to śmiało udostępniajcie! :*
Zapraszam również do komentowania :)
Co myślicie na temat tych produktów? Macie jakąś z tych szminek? Jesteście zadowolone?